Zdrowe Michałki proteinowe

Uwaga, Uwaga!
Poszukuję grupy wsparcia dla silnie uzależnionych od masła orzechowego!
Nie mogę uwierzyć w to, że jeszcze kilka lat temu, wcale go nie lubiłam. Uważałam że jest mdłe w smaku i nie rozumiałam jak ludzie potrafią pochłaniać je kilogramami.
Wszystko zmieniło się, gdy po przejściu na zdrowy tryb życia zaczęłam czytać etykiety i po raz pierwszy spróbowałam masła orzechowego 100%. Zero utwardzaczy, żadnego cukru, oleju palmowego czy soli. Dopiero wtedy zrozumiałam, że tak naprawdę nigdy nie jadłam jeszcze prawdziwego masła.

Moja miłość do niego rośnie z każdym dniem od ponad 3 lat. Próbowałam już tylu różnych rodzajów, że gdybym spisała je wszystkie, lista byłaby naprawdę długa.

Michałki
Masło orzechowe (w zależności od tego z jakich orzechów jest zrobione) ma różne, dobre właściwości.
To najpopularniejsze – z orzechów arachidowych jest bogate m.in. w nienasycone kwasy tłuszczowe, białko roślinne, potas, magnez, cynk, selen, witaminę E,witaminy z grupy B i błonnik. Niestety dużo osób jest uczulonych na orzeszki ziemne, jednak i dla tych jest rozwiązanie. Przepyszne masło migdałowe, z orzechów laskowych lub najpyszniejsze na świecie (moje ulubione) z nerkowców.

Masło orzechowe ma jedną wadę. Jest zdecydowanie zbyt dobre i… trudno mu się oprzeć 😅. Na tyle trudno, że w ciągu kilku dni potrafię pochłonąć spory słoik! (choć wiem, że to nie za dobrze… ale chyba każdy ma jakąś słabość, prawda? Obiecuję, że będę z nią walczyć!) Jednak to nie moja wina! Naprawdę. Ludzki organizm wykształcił sobie pewne preferencje smakowe. Ludzie mają ochotę głównie na produkty słodkie, słone i tłuste. Organizm uwielbia też smak żywności przetworzonej w wysokiej temperaturze (orzeszki w większości maseł są prażone).
Dobrze, już dłużej się nie usprawiedliwiam i postaram się więcej nie ślinić na sam jego widok na półce sklepowej.

Dzisiaj mamy dla Was przepis na coś niesamowicie dobrego. Deser zadowoli każdego nałogowego pożeracza masła orzechowego. Zdrowe Michałki powstały właściwie przez przypadek, przy okazji robienia domowej nutelli i waniliowego kremu z nerkowców.

Zostało mi trochę orzechów, dodałam mąkę kokosową i białko (żebym mogła wcinać te słodkości po treningu) i tak o to powstały. Cukierki, które w smaku przypominają tradycyjne Michałki a konsystencją nie różnią się praktycznie niczym od chałwy. Zawierają śladowe ilości węglowodanów, zdrowe tłuszcze i aż około 6 g białka w 1 cukierku! Mniam 😊

Składniki:

  • 200 g orzechów ziemnych
  • 4 łyżki  odżywki białkowej waniliowej (ja mam naturalną, słodzoną stewią – można zastąpić ją 3 łyżkami białka roślinnego/mąki kokosowej i 3 łyżkami słodziwa)
  • 1 łyżka białka roślinnego (ja użyłam z grochu)
  • 10 łyżek maki kokosowej
  • 5 łyżkek dowolnego słodziwa (ja użyłam erytrytolu)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki syropu daktylowego (lub 5 namoczonych wcześniej daktyli)

Przygotowanie:

Orzeszki zmiel (najlepiej w robocie kuchennym) na masę o konsystencji gęstego masła orzechowego.* Dodaj resztę składników i ponownie zmiel na gładką masę.

Wyłóż formę (z brzegami) papierem do pieczenia a następnie rozprowadź po niej masę. Grubość cukierków zależy wyłącznie od Ciebie 🙂 Możesz z nich zrobić płaskie batoniki, grubsze cukierki lub grube kawałki ciasta.

Blaszkę wstaw do lodówki na min. 2-3 godziny (a najlepiej na całą noc).

Wyjmij słodkości i ciesz się ich smakiem 😋

Smacznego!!

MichałkiMichałki
*jeżeli chcesz, żeby Twoje cukierki były z kawałkami orzeszków, 30 g odłóż i zmiel na drobne kawałeczki – bez uzyskania masła. Kiedy zmielisz masło z resztą składników dodaj okruszki z orzechów i wymieszaj.

2017-11-18T22:57:30+00:00