Kilka(naście) zasad zdrowego odżywiania, które każdy znać (i stosować!) powinien :)

W dzisiejszych czasach ludzie niestety coraz częściej zaczynają myśleć: „ŻYJĘ, BO MUSZĘ” zamiast: „ŻYJĘ BO LUBIĘ I CHCĘ”.
Chodzą markotni, smutni, są znudzeni życiem, a na ich twarzach rzadko widnieje cociaż cień uśmiechu.
Oczywiście nie wszyscy, jednak spacerując ulicami dzisiejszej Warszawy, gdzie wszyscy pędzą, spieszą się, nie zwracając uwagi na otoczenie i innych ludzi, ciężko jest spotkać osoby które naprawdę cieszą się życiem. Uśmiechają się, są szczęśliwe, mają siłę na każdy dzień.

Nie będę teraz próbowała zwalić całej winy na to, że źle się odżywiają, lub nie są aktywni fizycznie. Bo na pewno nie to jest główną przyczyną (przynajmniej nie u wszystkich).
Ludzie mają wiele różnych problemów, które bywają bardzo ciężkie i często nie umieją sobie z nimi poradzić, co utrudnia im normalne funkcjonowanie.
Jednak zła dieta nie pomaga, a tylko pogarsza sytuację.

„Smutni ludzie” bardzo często nie zwracają uwagi na to co jedzą i czy się ruszają. Nie jest to przecież ich głównym zmartwieniem. Właściwie żadnym, w porównaniu do tych z którymi się zmagają.
Często zdarza się również, że „zajadają smutki” – co mocno odbija się na ich wyglądzie i wadze, pogarszając jedynie ich samopoczucie i powodując kolejne „napady”. Wpadają w błędne koło.
Są też tacy, którzy przez różne problemy przestają jeść. Z dnia na dzień jedzą coraz mniej i nikną w oczach, tracąc resztki chęci do życia.

Nie tylko ludzie z problemami źle się odżywiają (i nie mówię, że każdy człowiek którego coś trapi, odżywia się niemądrze).
Wiele osób, po prostu nie zdaje sobie sprawy jak niebezpieczne substancje kryją się w przetworzonej żywności, lub jakie skutki niesie ze sobą spożywanie niektórych produktów.
Są też tacy, którzy nie chcą w to wierzyć lub sądzą że „raz na jakiś czas” nie zaszkodzi.
Zaszkodzi! Bo najczęściej raz na jakiś czas, to taka jedna „mała rzecz” dziennie…
Raz na jakiś czas batonik, cola, kebab, pizza, torcik… „Wyjątek” zmienia się w codzienność.

Niestworzone choroby, coraz więcej dzieci chorych na autyzm, ciągłe bóle głowy, stawów, depresja, nadpobudliwość, senność, choroby serca i całego organizmu…
Wiele z tych rzeczy jest ściśle powiązanych z dietą i ogólnie ze zdrowym stylem życia.

Nie chcę Cię straszyć… 🙂 Więc przepraszam, jeśli właśnie to zrobiłam. Ale chcę Cię ostrzec i poprosić, żebyś spróbował żyć bardziej świadomie 🙂
Żebyś już dziś zainwestował w siebie i nie musiał w przyszłości zaprzyjaźniać się z pobliską przychodnią, lub co gorsza szpitalem…

Niektórych ludzi bardzo ciężko jest „nawrócić” i popchnąć do działania.
Kurcze! Jak się uprą to się uprą i nijak ich nie przekonasz.
Najczęściej takie osoby muszą same, na własnej skórze i zdrowiu przekonać się, jakie skutki przyniosło im zgubne przekonanie o tym, że „wszystko jest dla ludzi”.
Zapomnieli chyba, że jest dalsza część tego cytatu… „ale wszystko co w nadmiarze szkodzi”.

Powiem Ci coś bardzo ważnego. Dla mnie, dieta jest czymś w rodzaju mocy życiowej.
Jest paliwem, które aby dobrze napędzało organizm, nie może być byle jakie.
Dobre jedzenie potrafi działać cuda, a ja na własnym przykładzie przekonałam się o jego niesamowitych właściwościach.

Co dało mi przejście na zdrowy tryb życia?
Przede wszystkim dużo, dużo energii.
Od kiedy nie jem za dużo, ani za mało, praktycznie cały dzień tryskam energią, na wszystko mam siłę i w prawie każdym momencie dnia potrafię się skupić i skoncentrować.
Wcześniej, kiedy jadłam dużo słodyczy lub omijałam niektóre posiłki (w tym śniadania) mój organizm bardzo szybko się męczył, nie potrafiłam skoncentrować swojej uwagi na danej czynności, a kiedy wracałam po całym dniu szkoły (i szkole muzycznej) nie było już mowy o treningu, czy uczeniu się, gdyż po prostu padałam z nóg.

Zauważyłam znaczną poprawę pamięci, a także zdolności uczenia się.
W pierwszej klasie gimnazjum, otrzymanie piątki było dla mnie nie lada wyzwaniem. Uczyłam się w dobrej szkole, więc na początku zrzucałam wszystko na „bardzo wysoki poziom”.

Okazało się jednak, że problem tkwił gdzie indziej. Zła dieta nie dawała mi mocy, a wręcz przeciwnie – odbierała mi ją…

Trzecią klasę, po wielu, wielu zmianach w moim trybie życia – ukończyłam ze średnią 6.0! (jako jedna z 3 osób w całej szkole). Osiągnęłam coś, co wydawało mi się wcześniej zupełnie niemożliwe.
I jasne, uczyłam się więcej, bo był to ostatni rok przed wyborem liceum. Ale bardzo dużo rzeczy zapamiętywałam już na lekcjach, potrafiłam wrócić do domu, pójść pobiegać, ugotować sobie obiad, wyjść z psem, zrobić lekcje, pouczyć się… I pójść spać o 22.00!
Niemożliwe? A jednak 🙂

Oczywiście. Zdarzały mi się dni, kiedy było ciężko, a jedyną rzeczą na jaką miałam ochotę było otulenie się ciepłym kocykiem i zakopanie w „norce” w łóżku, nie robiąc zupełnie nic.
Ale takie dni były rzadkością – najczęściej wtedy, kiedy za oknem było ponuro, szaro, zimno a na drzewach brakowało liści – świat umierał, zasypiał, by niedługo znów się odrodzić.
Niestety wielu ludzi zasypiało razem z nim… W tym ja, ale tylko czasami 😁 Po prostu szczerze nie lubię listopada… 😉

Dużo więcej się uśmiecham 🙂 Właściwie ciągle jestem wesoła, a smutki odeszły w niepamięć 🙂

Nagle, znalazłam czas na naukę, projekty, wolontariat, znajomych, na wszystko 🙂 Nauczyłam się być dużo bardziej zorganizowana.

Poznałam wiele nowych smaków… Glutaminian sodu i inne ulepszacze smaku sprawiają, że człowiek praktycznie uzależnia się od smaku chemii, zapominając o tym, czym obdarzyła go natura…

Poprawiła się kondycja mojej skóry – nie ma na niej ani grama cellulitu, jest gładka i nie pojawiają się na niej żadne wypryski. Jest po prostu zdrowa 🙂
Moje włosy stały się mocniejsze, a paznokcie przestały się łamać i kruszyć.

Poprawił się mój sen. Śpię ok. 7 godzin, nie budzę się po kilka razy w ciągu nocy i wstaję wypoczęta.

Przestałam ciągle chorować, jestem dużo bardziej żywa i chętna do życia 🙂
Cieszę się, że przeszłam na tą „jasną stronę mocy”, gdyż wiem, że się to opłaciło.
Czuję się zupełnie inaczej – lepiej.

I Ciebie też, bardzo serdecznie do tego namawiam 🙂

Przejdźmy zatem do zasad zdrowego odżywiania, które małymi kroczkami powinieneś już teraz zacząć wprowadzać do swojego życia, aby długo się nim cieszyć 🙂
Dziś przedstawię Ci je tylko bardzo skrótowo i ogólnikowo, ale w kolejnych wpisach będę starała się omówić każdy z tych punktów bardziej szczegółowo i dokładnie :

WYRZUĆ Z DIETY GDZIE PIEPRZ ROŚNIE:
– cukier, białą truciznę.
– alkohol (lub bardzo ogranicz jego spożycie).
– wszelkie używki.
– żywność wysoko przetworzoną.
– posiłki typu „fast food”.
– wszelkie gazowane i kolorowe napoje.

Herbata

OGRANICZ:
– spożycie soli kuchennej (zastąp ją morską).
– produkty ze sztucznymi słodzikami.
– produkty z glutaminianem sodu.
– produkty z mnóstwem „E” w składzie…
– produkty ciężkostrawne.

Warzywa

ZACZNIJ:
– jeść regularnie (4-5 posiłków dziennie co 3-4 godziny) – dzięki temu uregulujesz swój metabolizm, a Twój organizm nie będzie gromadził zapasów tłuszczu podczas jedzenia.
– jeść powoli i żuć dokładnie każdy kęs.
– spożywać kasze (w szczególności jaglaną i gryczaną).
– jeść dużo kolorowych warzyw (im więcej kolorów na talerzu, tym lepiej).
– jeść dużo zieleniny 😀 (szpinak, sałata, kiełki, brokuły– wszystko co jest zielone i naturalne, jest pełne zdrowia).
– jeść owoce (w pierwszej połowie dnia).
– spożywać zdrowe tłuszcze (oleje roślinne, oliwę z oliwek, awokado itd…)
– spożywać nasiona i orzechy.
– jeść różnorodnie – to podstawa prawidłowej diety 🙂
– pić co najmniej 2 litry wody dziennie.
– pić herbaty ziołowe, które pomogą Ci m.in. w trawieniu.
– dodawać ziół i przypraw do swoich potraw – urozmaicisz ich smak i wzmocnisz pozytywne
działanie.

OrzechyPrzyprawy

– Jedz tak, abyś się nie napychał. Skończ zanim pojawi się uczucie sytości i „ciężkiego żołądka”.
– Nie podjadaj pomiędzy posiłkami.
– Pamiętaj, że Twoje posiłki mają być nie tylko zdrowe, ale także smaczne!
– Zamień szkodliwe słodycze, na te własnej roboty.
– Postaraj się planować posiłki dzień wcześniej – ułatwi Ci to robienie zakupów i pomoże w organizacji dnia.
– Gotuj, piecz, unikaj smażenia (szczególnie w głębokim tłuszczu…)
– Baw się smakami, eksperymentuj w kuchni! Nie bój się swojej wyobraźni 🙂
– Niech jedzenie stanie się Twoim paliwem. Czymś co da Ci siłę i energię na cały dzień!

img_0146
Pamiętaj, że zdrowa dieta to nie wszystko… 🙂
Ruch i przebywanie na świeżym powietrzu są równie ważne.
Tak samo jak wysypianie się! Twój organizm potrzebuje przynajmniej 7-8 godzin na regenerację…
Jeśli jednak połączysz to wszystko, dostarczysz swojemu organizmowi niezbędnych witamin i minerałów, a także dziennej porcji ruchu i snu, jestem pewna że wyjdzie Ci to tylko na dobre.
Zobaczysz, że z każdym dniem będziesz czuł się coraz lepiej, zyskasz więcej energii i naprawdę poczujesz że żyjesz! Obiecuję 🙂

2017-11-18T23:08:10+00:00