Dynieczki – czyli kotleciki z dyni i soczewicy

Za oknem pochmurno, ale w kuchni mam ogromne, pomarańczowe słońce.
Raz, dwa i ze słońca powstają kotleciki!

Dynie

Pełne ciepłej energii, smaku i zdrowia są wręcz idealne na chłodne, październikowe popołudnie.
Kotlety te mają niestety jedną, ogromną wadę…
Bardzo szybko znikają z talerza, z lodówki, a nawet z patelni.
Moja mama i brat coś o tym wiedzą… 🙂
Warto więc przygotować ich nieco więcej, gdyż można je przechowywać w lodówce nawet 2-3 dni, a prawdopodobnie zaczną znikać jeszcze zanim wszystkie będą gotowe…

Czas przygotowania: ok. 45 min.

Składniki:
(na ok. 40 małych kotlecików)

– 250 g soczewicy
– ok. 250 g dyni ( pół małej, lub kawałek dużej )
– 100 g zmielonych pestek dyni lub pół szklanki mąki z pestek dyni
– 50 g uprażonych pestek słonecznika
– 1 jajko
– pół szklanki płatków owsianych
– 50 g ugotowanej kaszy gryczanej
– 1 łyżeczka oleju kokosowego
– 1 łyżeczka curry
– 1 łyżeczka papryki słodkiej
– sól morska

sos:

– jogurt naturalny
– awokado
– ząbek czosnku

Przygotowanie:

Upiecz lub ugotuj dynię – pieczona będzie miała bardziej wyrazisty smak.
Soczewicę ugotuj według przepisu na opakowaniu.
Wszystkie składniki poza jajkiem i pestkami słonecznika zmiel na jednolitą masę i dopraw do smaku. Następnie wbij jajko i zmiksuj je z pozostałymi składnikami.
Dodaj pestki i wymieszaj wszystko łyżką.

Instrukcja smażenia:

Kotleciki prawdopodobnie zawierają w sobie sporo wody (z dyni i soczewicy) dlatego masa jest dość rzadka i nie da się uformować z niej ładnych kotletów.
Nie przejmuj się!
Kiedy pierwszy raz je robiłam, bardzo się tym zmartwiłam. Nic nie chciało się kleić, smażyć, a kotleciki wręcz pływały po patelni. Wtedy pomyślałam, że prawdopodobnie przepis wyląduje na stercie tych „nieudanych”.
Ale masa była smaczna… Kotleciki, które próbowałam usmażyć, po przesmażeniu na patelni, mieszane drewnianą łopatką, zamieniły się w dość gęstą i smaczną paćkę, którą przełożyłam do miski i stwierdziłam, że najwyżej zjem ją w takiej formie. I wtedy mnie olśniło!
Kiedy przesmażyłam składniki, część wody wyparowała i z tego co powstało, dało się już coś ulepić. Tak więc wrzuciłam na patelnię (bez tłuszczu) połowę tego, z czego miały powstać kotlety i cały czas mieszając, smażyłam przez około 3 min. Następnie przełożyłam masę do miski i powtórzyłam wszystko z pozostałością składników.

Następnie uformowałam małe kotleciki i usmażyłam je na suchej patelni, smażąc po ok. 1 minucie z obydwu stron.
Po usmażeniu, jeszcze raz je uformowałam (nadal trochę się rozpadały) i ułożyłam na talerzu.
Gdy trochę przestygły, miały idealną konsystencję.
Były wilgotne w środku, nie rozpadały się, czuć było w nich dynię, soczewicę i pestki słonecznika…

A więc jeszcze raz, po kolei:
1. Przesmaż całą masę na patelni, ciągle ją mieszając (żeby jajko nie było surowe, a woda odparowała) – najlepiej porcjami, bo całość prawdopodobnie nie zmieści Ci się na patelni.
2. Uformuj małe kotleciki i smaż po około 1 minucie z każdej strony.
3. Po zdjęciu z patelni uformuj kotleciki jeszcze raz i ułóż na talerzu.

Tak, wiem… Trochę jest roboty z ich robieniem, ale opłaca się, naprawdę! 🙂

Kotleciki idealnie komponują się z sosem z jogurtu i awokado.
Żeby zrobić sos musisz obrać awokado i zmiksować je z jogurtem i czosnkiem.

Proste, prawda? 🙂

Małe dynieczki można zajadać od razu, lub poczekać aż ostygną i schować do lodówki, a rano spakować do lunchboxa 🙂

Pychotka, spróbujcie sami!

Dynieczki

2017-11-18T23:07:49+00:00